Druk 3D w kolekcji ubrań? To autorski pomysł izraelskiej projektantki. Noa Raviv inspirowała się nie tylko nowoczesnymi technologiami, ale również sztuką antyku. Zobacz linię „Hard Copy”.

Druk przestrzenny, nazywany potocznie drukiem 3D nadal jest dla wielu z nas, tajemniczym wynalazkiem. Jednak z miesiąca na miesiąc ten „proces wytwarzania trójwymiarowych, fizycznych obiektów na podstawie komputerowego modelu” znajduje swoje zastosowanie w wielu branżach. Medycyna, cukiernictwo, przemysł… Teraz do tej listy możemy również dodać „moda”. A wszystko za sprawą kolekcji zatytułowanej „Hard Copy” pewnej izraelskiej projektantki.

Noa Raviv przygotowując swoją ostatnią kolekcję wykorzystała najwyższą technologię. Dzięki cyfrowym rysunkom udało jej się dodać zintegrowane elementy, które następnie zostały dodane do ubrań podkreślając w te sposób użyte materiały, m.in. jedwab i  tiul. Raviv wydrukowała i zszyła linie oraz siatki do materiałów. W trakcie pracy nad oprogramowaniem 3D projektantka zainspirowała się siatką wyświetlaną na ekranie 2D, a także czarnymi liniami określającymi rozmiar przedmiotów. Drugim impulsem były (klasyczne, ale roztrzaskane) greckie i rzymskie rzeźby z marmuru. Dawniej przedstawiające antyczny ideał piękna, dzisiaj uważane jedynie za obiekt muzealny.

Zamieniłam te linie w materiał, tworząc pewnego rodzaju optyczną iluzję„, możemy przeczytać w jednym z wywiadów z Raviv.

Autorem zdjęć jest Ron Kedmi. Przy projekcie Raviv korzystała z maszyn firmy Stratasys.