Z pierwszymi mroźnymi dniami restauracja Na Lato zaprezentowała swoją nową kartę smaków. Szef kuchni, Michał ‘Magiel’ Myszkiewicz przy jej komponowaniu kierował się swoją wieloletnią filozofią „comfort food”– najważniejsze dla niego są sezonowe składniki, prostota i tradycyjne receptury. W zimowej karcie znajdziecie więc dużo korzennych warzyw, aromatyczne przyprawy czy marynowaną pigwę.

Wśród dań głównych królują treściwe pozycje z konkretną porcją mięsa m.in. giczka jagnięca podawana z karczochem, puree z pasternaku i zielonym groszkiem czy boczek z chrupiącą skórką, puree ziemniaczanym z dymką i karmelizowaną gruszką. W menu nie zabrakło polskich akcentów takich jak rozpływająca się w ustach confitowana noga z kaczki z buraczkami z jabłkiem i klasycznym puree. Za to polędwica wołowa, stała pozycja w karcie, na zimę zyskała nowe dodatki: gratin z topinaburu, toskański jarmuż i sos z suszonej śliwki.

Jeżeli jednak macie ochotę na lekkie danie, to w karcie pojawiło się również kilka ciekawych sałat np.: z bresaolą z kaczki, prażonymi migdałami, gruszką i winegretem z marakui, czy sałata z gorgonzolą, marynowaną pigwą, cykorią i winegretem miodowo-musztardowym.

W menu deserowym nie zabrakło znanym z dzieciństwa smaków takich jak sernik z makiem, domowym kajmakiem i sosem czekoladowym czy piernik na ciepło z dodatkiem toffee, pigwy, jabłka i lodów waniliowych. Klasyczne smaki deserów przełamuje lekka panna cotta kokosowa z mango. Koniecznie spróbujcie ją z Rieslingiem „Envoy”, Spy Valley, z 2011 roku. To wino, ostre jak brzytwa, cudnie bogate i miodowe tworzy z panna cottą fantastyczny pairing, na którym zyskuje zarówno wino, jak i sam deser. Zimą zarówno patio, jak i wnętrze Na Lato zyskują nowego, przytulnego wymiaru i stają się idealnym miejscem na spotkanie z przyjaciółmi i delektowanie się wybornymi pozycjami z nowej karty.

 

NA LATO
ul. Rozbrat 44 a
Warszawa