Pola Maj debiutuje singlem „To twoja wina”. Utwór już w streamingach!

Pola Maj i „To twoja wina” to debiutancki singiel solowego projektu Poli Chobot, znanej wcześniej z duetu Pola Chobot & Adam Baran. Utwór, który dostępny jest już we wszystkich serwisach streamingowych, otwiera nowy rozdział w twórczości artystki. To emocjonalna, poruszająca kompozycja, w której intymny tekst spotyka się z nowoczesnym brzmieniem i nieoczywistymi muzycznymi kontrastami.

Pola Maj debiutuje singlem „To twoja wina”. Utwór już w streamingach!Choć nazwa projektu się zmienia, Pola Maj nie odcina się od dotychczasowej drogi. To naturalna kontynuacja, wynikająca z potrzeby sięgania po inne środki wyrazu – nową formę, brzmienie i język – przy zachowaniu subtelności i muzycznej uważności, które od zawsze były jej znakiem rozpoznawczym.

Napisałam ten utwór, nie wierząc w to, że jestem w stanie doprowadzić go do końca. Schowałam szkic do szuflady, leżał w niej kilka lat. Jakie to znamienne, że to właśnie on wyruszył w podróż jako pierwszy. Pisanie o skrajnych emocjach i rozdzierających stanach to chyba moja specjalność. Jestem krucha jak kartka papieru i sama sukcesywnie ją nadrywam. Przestałam z tym walczyć, przyglądam się temu i w spokoju, i w amoku – mówi Pola Maj.

„To twoja wina” to emocjonalna kompozycja osadzona w klimacie nowoczesnego popu. Opowiada o końcu relacji – nie gwałtownym i dramatycznym, lecz cichym, dojrzewającym, wynikającym z potrzeby zadbania o siebie. Tytułowe słowa nie są oskarżeniem, a raczej symbolicznym postawieniem kropki.

Muzycznie singiel balansuje między inspiracjami latami 90. a współczesnymi rozwiązaniami. Zaskakuje zestawieniem żywych smyczków, syntezatorów i „brudnej” gitary, które wspólnie tworzą słodko-gorzki klimat, podkreślający bliski i przejmujący wokal Poli Maj. Nad proukcją utworu artystka współpracowała z Jeremiaszem Hendzlem.

„To twoja wina” to nie tylko historia zakończenia, to także opowieść o początku. O wycofaniu się z tego, co ogranicza, by zrobić miejsce dla tego, co pozwala wzrastać. To debiut, który nie udowadnia niczego na siłę – jest spokojny, świadomy i osobisty.