Portrety Emilie Mori są jednocześnie zmysłowe i wybuchowe, tajemnicze. Artystka wykorzystuje jeden prosty element – mąkę. Otacza nią swoich modeli i modelki, tworząc fantastyczne ekspresyjne portrety.

Pomysł wydaje się prosty: Mori obsypuje ludzi mąką, która staje się kluczowym elementem portretu. Dzięki fantastycznej grze światła, odpowiednim zbliżeniom i poruszającym się modelom zdjęcia przyjmują dynamiczną i zmysłową formę. Portrety są nieco abstrakcyjne, widzimy wibrujące drobinki mąki, które okalają ciała i twarze, wpadają we włosy, a także chcą się „wydostać” z ram zdjęcia. Niepokojące i hipnotyzujące, przykuwające ogromną uwagę.

 

 

źródło: designboom