Okazuje się, że Grand Budapest Hotel, brytyjsko niemiecki komediodramat Wesa Andersona, od kilku miesięcy pozostaje w sferze zachwytu nie tylko kinowych entuzjastów, krytyków,ale również artystów. Zainspirowana seansem na dużym ekranie, na co dzień tworząca w Barcelonie graficzka Lorena G. stworzyła serię 20 ilustracji.

Grafiki to przekrój przez sceny całego filmu, jednak rolę pierwszoplanową odgrywają w nich najdrobniejsze szczegóły. Uwzględnienie najmniejszych detali pojawiających się w filmie, zadbanie o każdy szczegół wykonania, czy utrzymanie grafik w cukierkowych kolorach wzbudza ogromną fascynację projektem. Sprawia też, że nie możemy przestać patrzeć na tę autorską interpretację filmu. Zobaczcie sami!

Tekst: Iza Gawelowicz