Drugi brzeg. Apartament Mateusza Banasiuka w Serocku

Zanim pojawiły się rysunki, materiały i pierwsze decyzje projektowe, była pamięć o miejscu, do którego od lat prowadziły rodzinne powroty. Apartament w Serocku, zaprojektowany przez Aldonę Banasiuk-Suchorzewską dla Mateusza Banasiuka, wyrasta z tej właśnie historii. Zamiast podążać za sezonowymi trendami, opowiada o tym, jak architektura wnętrz może stać się naturalnym przedłużeniem rodzinnych doświadczeń, artystycznej wrażliwości i potrzeby odnalezienia spokoju tuż obok miasta.

Oaza nad wodą
Powrót do miejsca, które pamięta dzieciństwo

Są miejsca, do których wraca się nie dlatego, że są modne czy spektakularne, ale dlatego, że niosą ze sobą poczucie bezpieczeństwa. Dla Aldony i Mateusza Banasiuków takim punktem na mapie od zawsze był Serock i okolice Zalewu Zegrzyńskiego. Bliskość wody i natury sprawiły, że właśnie tutaj Mateusz zdecydował się stworzyć miejsce, które pozwala na spontaniczny odpoczynek z dala od miasta. Zanim apartament stał się weekendową przystanią, Serock przez lata był miejscem rodzinnych wyjazdów. Dziś Aldona i Mateusz wracają tu już nie jako dzieci, lecz z własnymi dziećmi, dopisując do tych wspomnień kolejne rozdziały.

Po latach właśnie tutaj Mateusz postanowił stworzyć swoje miejsce poza Warszawą. Nie drugi dom w klasycznym rozumieniu, lecz azyl, do którego można przyjechać spontanicznie, zostawiając za sobą tempo miasta. Przestrzeń od początku miała służyć nie tylko jemu, ale przede wszystkim wspólnemu życiu z Magdaleną Boczarską i ich synem – chwilom, które nie potrzebują scenariusza ani planu.

Dla Mateusza apartament miał stać się przede wszystkim miejscem odpoczynku od intensywnego rytmu życia zawodowego. Bliskość natury, widok na wodę i możliwość spontanicznych wyjazdów z Warszawy były najważniejsze. Przestrzeń została zaprojektowana z myślą o codziennych, rodzinnych chwilach – bez pośpiechu i zbędnego planowania.

Projekt oparty na zaufaniu

Relacja inwestora i architekta bywa pełna kompromisów. W tym przypadku była przede wszystkim rozmową między rodzeństwem, które doskonale zna swoje temperamenty i estetyczną wrażliwość. Aldona od początku wiedziała, że projekt nie może przypominać typowego apartamentu wakacyjnego. Zamiast przewidywalnych rozwiązań postawiła na wnętrze wyraziste, ale jednocześnie swobodne, stworzone z myślą o codziennym użytkowaniu.

Na niespełna 50 metrach kwadratowych udało się zachować otwartą kompozycję, unikając dzielenia przestrzeni na niewielkie pomieszczenia. Kluczowym elementem stała się zabudowa garderoby zwieńczona antresolą, która nie tylko pozwoliła efektywnie wykorzystać wysokość wnętrza, ale również nadała mu niepowtarzalny charakter.

„To był wyjątkowy projekt, ponieważ mamy bardzo bliską relację, ale mimo wszystko na początku dużo rozmawialiśmy i wymienialiśmy się inspiracjami. Mateusz dał mi wolną rękę i zaufał. Nie musiałam zgadywać, jaki charakter powinno mieć to wnętrze, ale bardzo zależało mi, żeby Mateusz naprawdę się w nim odnalazł. Chciałam stworzyć miejsce, które będzie naturalnym przedłużeniem jego osobowości, a nie tylko dobrze zaprojektowaną przestrzenią.” – podkreśla Aldona.

Antresola, która prowadzi do rodzinnych wspomnień

Antresola powstała jako odpowiedź na wysokość wnętrza i potrzebę stworzenia dodatkowej, bardziej intymnej strefy. Z czasem stała się ulubionym miejscem domowników – przestrzenią do odpoczynku, czytania i wyciszenia. To właśnie takie detale sprawiają, że projekt wykracza poza estetykę. Funkcja splata się tutaj z pamięcią, a rozwiązania przestrzenne niosą znaczenie znacznie głębsze niż tylko praktyczne.

Gra światła, odbić i materiałów

Jednym z najciekawszych zabiegów zastosowanych we wnętrzu jest sposób operowania światłem i perspektywą. Duże lustro ukrywające wejście do łazienki nie pełni wyłącznie funkcji użytkowej. Odbijając sosnowy las za oknami, zaciera granicę pomiędzy wnętrzem a krajobrazem, jednocześnie optycznie powiększając apartament.

Całość dopełnia autorski wzór na suficie, który Aldona i Mateusz wykonali wspólnie. To nie dekoracja zamówiona z katalogu, lecz ślad procesu twórczego, zapis wspólnie spędzonego czasu i dowód, że projektowanie może być doświadczeniem budującym relacje.

Paleta materiałów opiera się na kontrastach. Strukturalne tynki, stal, sklejka i ciemne powierzchnie zestawiono z drewnem, miękkimi tkaninami oraz naturalnym światłem wpadającym przez duże przeszklenia. Dzięki temu wnętrze zachowuje loftowy charakter, jednocześnie pozostając ciepłe i sprzyjające wypoczynkowi.

Design z osobistym podpisem

Każdy element wyposażenia został dobrany tak, aby opowiadał fragment historii właścicieli. Ściany zdobią plakaty teatralne nawiązujące do zawodowej drogi Mateusza Banasiuka, obok których pojawiają się współczesne ikony polskiego wzornictwa – rondo Oskara Zięty, ceramiczne obiekty Malwiny Konopackiej, meble NG Design czy dodatki Almi Decor.

Nowoczesne formy przełamują starannie wyszukane przedmioty vintage. Szczególne miejsce zajmują krzesła z lat 70. oraz odrestaurowany fotel GFM-142 projektu Edmunda Homy, odnowiony przez Vintola Studio. To właśnie zestawienie rzeczy nowych i tych z historią sprawia, że wnętrze nie sprawia wrażenia zaaranżowanej scenografii, lecz przestrzeni, która dojrzewa wraz z właścicielami.

Rodzinny projekt w najpełniejszym znaczeniu

Realizacja apartamentu w Serocku stała się wspólnym przedsięwzięciem całej rodziny. Za stylizację sesji zdjęciowej odpowiadała siostra Aldony i Mateusza, Ewa Jezierska, która wydobyła z wnętrza jego najbardziej osobisty charakter. Sam proces projektowy był natomiast naturalną kontynuacją relacji budowanej przez lata – od wspólnych dziecięcych podróży i artystycznych pasji, po późniejsze zawodowe doświadczenia, w tym udział rodzeństwa w programie „Azja Express”.

To wnętrze nie powstało po to, by imponować powierzchnią czy efektownymi rozwiązaniami. Jego największą wartością jest umiejętność zatrzymywania codzienności. Pokazuje, że dobrze zaprojektowany dom może być czymś więcej niż estetyczną kompozycją – może stać się miejscem, które pielęgnuje rodzinne więzi, przechowuje wspomnienia i daje przestrzeń na tworzenie kolejnych. Właśnie dlatego apartament nad Zalewem Zegrzyńskim jest nie tylko udaną realizacją architektoniczną, ale przede wszystkim opowieścią o powrotach do miejsc i ludzi, którzy definiują pojęcie domu.

Projekt: Aldona Banasiuk-Suchorzewska @aldonabanasiuk_architekt
Zdjęcia: Pietruszka Fotografia @pietruszkafotografia
Stylizacja Sesji: Ewa Jezierska @ewa.alicja_stylizacja_wnetrz