Kolorowe kredki o tym jak powstały masKOTY

Kolorowe kredki w pudełeczku noszę, namalują wszytko to, co chcę… tak to szło?W tym wypadku raczej uszyją. Artysta dnia dzisiejszego w pakamera.pl = kolorowe kredki = twórczyni małych potworków o nazwie masKOTY opowiada o sobie.

kolorowe_kredki_wywiad1.jpg

1. Co tworzysz?

Małe , miękkie formy do przytulania.
W kształcie zbliżone do kotów i misiów. Czasem zdarza mi się jeszcze bardziej puścić lejce fantazji i robię np. ubranko-futerko na kubek do kawy czy tam herbaty.

2. Jak to się zaczęło? Od kiedy projektujesz?

Zeszłej jesieni porwały mi się ukochane, sztruksowe, czarne rybaczki. Zaczęłam kombinować jakby tu je zresajklingować, bo mi strasznie szkoda było je wyrzucić na śmieci i tak powstał pierwszy kot – czarny Tomasz. Z czasem masKoty zaczęły przejmować nowe rejony, zasiedliły już torebki a w planach mają podboje nowych form i płaszczyzn. Marzą np. o narzucie ale że to byłaby bardzo praco i czaso – chłonna praca, to narzuta pozostanie jednak w sferze marzeń.

3. Dla kogo tworzysz?

Dla dzieci, które mieszkają w każdym dorosłym np.dla małej Zosi w Zofii. Dla ludzi, którzy mimo wieku wciąż czują i lubią być jak dziecko.

Ale też dla dzieci – dzieci.

Jednakże nie wszystkie moje projekty są wykonane z myślą o małych dzieciach. Mam w swojej kolekcji koty i misie, ostro zbuntowane, w sposób dosadny wyrażający, to co ich denerwuje poprzez naszyte na brzuszkach plakietki z napisami – fuck the world, fuck the bears.Te raczej nie są dla dzieciaków,

4. Skąd czerpiesz inspiracje?

Na takie pytania to opowiadają raczej znani, szanowani artyści – malarze, rzeźbiarze… A ja to jestem taka sobie tylko nieco „pojechana” szwaczka ręczna. Widze jakiś motek muliny albo skrawek materiału i po prostu to łącze.

5. Czy trendy w modzie są twoim wyznacznikiem?

Ktoś niedawno mi zarzucił że robiąc maskotki z niecenzuralnymi napisami, ide za modą. Bo ponoć takie napisy są teraz w modzie.

7. Czy przynosi Ci radość to, co robisz?

Nie, ja się strasznie męcze jak szyje te maskotki. Wyobrażacie sobie ślęczeć nad wykrojami i obszywać je ręcznie długimi, często nocnymi, godzinami ? koszmar. Do tego oczy bolą, pieką i łzawią. I tak dzień za dniem – ślęczenie i wycinanie, szycie, wypychanie, zaszywanie.

9. Co wyróżna Twoje prace?

Staram się żeby to co robię, było starannie wykonane i estetyczne. Myślę że gdyby tak zebrać moje wszystkie prace to są on dość różnorodne.Ocena czy tak faktycznie jest należy już nie do mnie.Lubię też nadawać zwłaszcza swoim maskotkom w pojedynczych egzemplarzach oryginalne imiona np. : Smukła Lusia, Staś Sercowy, Słoneczny Karolek…

10. Ulubione półfabrykaty to.. ( i dlaczego)

wata,

bo…mmm – smak dzieciństwa, dyskretno-słodki urok PRL- u 😉

11. Czy często zgłaszają się do Ciebie miłośniczki Twojej twórczości, z zamówieniami specjalnymi, takimi wymarzonymi?

Tak sobie

Moja twórczość mogłaby się cieszyć większą popularnością 😉

kolorowe_kredki_wywiad21.jpg