Moja córka śpiewa tą piosenkę na okrągło.. a jej słowa idealnie pasują do wnętrza sklepu o którym piszę. Jest to sklep z cukierkami. Znajduje się w Melbourne i jest…. SUPER! Białe wnętrze z czarnymi szkicami wykonanymi niczym „ręką dziecka” wypełnione kolorowymi łakociami. Słodkości wszelkiej maści kojarzą się z dzieciństwem, może dlatego że dzieci beztrosko wcinają słodycze nie martwiąc się odkładającym cellulitem. Studio projektowe RED DESIGN GROUP, bo to one jest autorem tego fantastycznego miejsca obrało idealny (moim zdaniem) kierunek, stawiając na białe ściany, proste formy dziecięcych rysunków i megakolorowe barwy cukierków. Właścicielki marki SWEET ENOUGH Cristina Velardo i Leonie Schwetzer doskonale trafiły. BRAWO! Od razu przypomniał mi się niedawny post kikoku o „szkicowanych”torebkach
Cukierki, cukierki, szeleszczą im papierki…czwartek, 10/05/2012 autor: Julita Wojczakowska
|
Design . dziecko . słodycze . urwis . wnętrze . łakocie


















łaaa! ale pięknie!
łał – extra!!!
Julka!
Lampa do kompletu:
http://www.doiydesign.com/en/product/drawlamp/22